59 – After Life i inne dzieła Rickiego, czyli nie zachwycamy się Brudnym Johnem ani metrem

Dzisiaj nie mamy litości dla dokumentu i serialu na podstawie podcastu. Musical Metro też nas nie zachwycił. Jest za to jeden reżyser przez którego działalność mamy w domu dziwną żabę.

Czytaj dalej 59 – After Life i inne dzieła Rickiego, czyli nie zachwycamy się Brudnym Johnem ani metrem

58 – Zero waste i less waste, czyli o co ten hałas.

Kinga Kuczyńska, którą poznaliście już w odcinku o komiksie kobiecym odwiedziła nas po raz drugi by tym razem porozmawia o ekologii, drodze w kierunku zero waste, czyli rosnącym w siłę ruchu less waste. Zastanawiamy się jakie działania warto podjąć, by unikać marnowania surowców i zaśmiecania środowiska. Szukamy pułapek, w które można wpaść i wymieniamy proste działania, które realnie wpływają na środowisko.

Czytaj dalej 58 – Zero waste i less waste, czyli o co ten hałas.

57 – Green book academy czyli factfulness i opętani święci gonią jednorożce.

W tym tygodniu do kina wybieramy się raz. Oglądamy superbohaterski serial i czytamy książki. Dwie polskie i jeden światowy bestseller.

Czytaj dalej 57 – Green book academy czyli factfulness i opętani święci gonią jednorożce.

56 – Paulina Drzastwa o miłości od pierwszego usłyszenia, improwizacji i produkcji audiobooków.

Dawno, dawno temu w nadmorskiej miejscowości Paulina zobaczyła pierwszy w swoim życiu spektakl teatru muzycznego. I wpadła po uszy. Od tego czasu jej punktem centralnym jej ścieżki kariery jest teatr i jego różne odsłony.

Czytaj dalej 56 – Paulina Drzastwa o miłości od pierwszego usłyszenia, improwizacji i produkcji audiobooków.

55 – El Angel, czyli o El Angel i innych sprawach.

Nie wiem, czy już się domyśliliście, ale w tym odcinku chce się podzielić moimi wrażeniami po seansie „El Angel”. Pogadamy też o motywacji i brakującej połowie dziejów. Wpadniemy na chwilę do Budapesztu i Bukaresztu. Będziemy stepowali a później jeszcze raz skoczymy do kina i znowu, i znowu. Jak w dniu świstaka albo Russian Doll.

Czytaj dalej 55 – El Angel, czyli o El Angel i innych sprawach.

54 – Stach Borawski: brak smutku to jeszcze nie szczęście, czyli o interwencjach pozytywnych.

Stach nazywa się humanistą o interdyscyplinarnym myśleniu i szerokich zainteresowaniach. Spotykam się z nim jednak z bardzo konkretnego powodu. Chcę się dowiedzieć czy szczęście zostało zdefiniowane, czym jest psychologia pozytywna. Czy można być trochę szczęśliwym a trochę nieszczęśliwym w tym samym czasie i o co chodzi z interwencją pozytywną.

Czytaj dalej 54 – Stach Borawski: brak smutku to jeszcze nie szczęście, czyli o interwencjach pozytywnych.

53 – Bator Bingo w metrze 2033 czyli Fyre Brexit i celibat.

Jeśli czekaliście na pierwszy w tym sezonie #przecinekprzerywnik zapraszam 🙂

Dzisiaj rozmawiamy o książce “Celibat oraz “Ciemno prawie noc”. Dzielimy się wrażeniami po zobaczeniu “Brexit” oraz “Fyre”. Łukasz opowiada też o książce która stała się grą i na szczęście nie stała się filmem.

Czytaj dalej 53 – Bator Bingo w metrze 2033 czyli Fyre Brexit i celibat.

52 – Maciej Filipkowski o poszukiwaniu jednorożców czyli od kariery w korporacji do jednego z największych aniołów biznesu w Polsce.

Maciej Filipkowski  przez ponad dziesięć lat pracował w Dell gdzie przespacerował się po stopniach kariery zawodowej zaczynając od stanowiska Consumer Sales Manager, by w ciągu dziesięciu lat zostać Executive Direktor for CEE & CIS. Na pewien czas zatrzymał się w Samsung electronic jako Vice President. W tym czasie mieszkał w Stanach, Szwajceri, Francji oraz Słowacji.

W wieku 46 lat zrealizował swój plan, by przejść na emeryturę. Od tego czasu inwestuje w firmy oraz startupy. W swoim portfelu inwestycyjnym ma już kilkadziesiąt inwestycji i wciąż się rozwija.

Czytaj dalej 52 – Maciej Filipkowski o poszukiwaniu jednorożców czyli od kariery w korporacji do jednego z największych aniołów biznesu w Polsce.

51 – Home office vs Office office czyli o toksycznej relacji.

No to startujemy. Na pierwszy ogień w roku 2019 idzie #pogaduchaextra, czyli jeden z tych odcinków, które tu pasują jak kwiatek do kożucha. Czyli, że całkiem nieźle jednak nie są standardem.

Dzisiaj wracamy do tematu pracy z domu. Po kilku latach pracy z domu spakowałam swoje graty i przeniosłam się do biura. W ten sposób spotykają mnie każdego dnia niesamowite przygody. Wychodzę z domu, spotykam ludzi chodzących na fajkę, rozmawiam z ochroniarzem a czasem z panią z recepcji. Jednak to nie wszytko.

Czytaj dalej 51 – Home office vs Office office czyli o toksycznej relacji.